 |
Forum Księdza Marka Bałwasa

|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
krzysztof Sepleni

Dołączył: 06 Kwi 2010 Posty: 98
|
Wysłany: Nie Lis 07, 2010 22:15 Temat postu: msze uzdrawiajace |
|
|
dzisiaj byłem na mszy uzdrawiającej ojciec witko jest charyzmatykiem
w Wschowie koło zielonej góry
nie jechałem żeby sie uleczyć ale tak z ciekawości
i po tej mszy stawy mię łokciowe bolą w sumie mówił on o tym ze ze jak będzie bolało to ze organizm się leczy ze Jezus działa
ale widziałem po raz pierwszy jak ludzie lecą do tyłu i tak leża na ziemi mię to nie spotkało ale poczułem jak mię ni to ciarki nie to dreszcze przeszły jak ręce nałożył na głowie
http://www.youtube.com/watch?v=uPXzt1dy7Jk |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Nie Lis 07, 2010 22:15 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Angel Mruczy

Dołączył: 28 Sty 2010 Posty: 162 Skąd: diecezja kaliska
|
Wysłany: Nie Lis 07, 2010 22:40 Temat postu: |
|
|
to ze ludzie leca do tylu, do przodu, na boki, roznie.. to cos pieknego, cudowne przezycie.. i wcale nie musza byc nalozone rece by sie tak stalo  _________________ Nigdy nie pozwól aby strach wyeliminował Cię z dalszej gry, kto wytrwa do końca ten będzie ZBAWIONY |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agnieszka Sepleni

Dołączył: 13 Sty 2010 Posty: 86 Skąd: lubelskie
|
Wysłany: Wto Lis 09, 2010 21:53 Temat postu: |
|
|
też uczestniczyłam we Mszy Św. z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, wiele to u mnie zmieniło w życiu raz jak byłam w Warszawie to łzy mi same leciały i nie dało się ich powstrzymać, a raz też pamiętam, że czułam ten wiatr który tak przyjemnie wiał mi na twarz:)
Uwielbiam Cię Panie Jezu, Jesteś Moim Królem
polecam wszystkim, bo tam nie ma nic strasznego i nie ma się czego bać
mi szczególnie podoba się nakładanie rąk oraz słowa poznania i to że można poczuć obecność Naszego Pana _________________ niech się dzieje wola nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ks.Marek Balwas Ojciec Założyciel

Dołączył: 11 Sty 2009 Posty: 426 Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: Wto Lis 09, 2010 22:50 Temat postu: |
|
|
To padanie ludzi w czasie modlitwy to takie znieczulenie Pana Boga, by pokazać jak bardzo kocha sam tego doświaczyłem nawet na wózlu Życzę by Duch Święty dotykał Was swoją wielką miłością |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dorota Szepcze

Dołączył: 12 Lut 2009 Posty: 192 Skąd: Kędzierzyn-Koźle
|
Wysłany: Czw Lis 11, 2010 21:10 Temat postu: |
|
|
Słyszałam już kilka razy o Mszach Św. z modlitwą o uzdrowienie, ale chyba się nie odważę pójść...
Aktualnie dalej nie wiem, gdzie jest ten kościół. Kiedyś tak po prostu pójdę się tam pomodlić mam nadzieję .
Może się mylę, ale wydaje mi się, że takie "padanie" (nie wiem jak to inaczej określić) może być niebezpieczne, czyż nie? W tym sensie niebezpiecznie, że uderzyć się o kant ławki, upadając na podłogę itp. _________________ " Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam; Ciebie pragnie moja dusza, za Tobą tęskni moje ciało,
jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody "
( Ps 63,2 )
_________
Zapraszam na moją stronę: http://www.zyciowawedrowka.blogspot.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Angel Mruczy

Dołączył: 28 Sty 2010 Posty: 162 Skąd: diecezja kaliska
|
Wysłany: Czw Lis 11, 2010 21:14 Temat postu: |
|
|
to tak może się wydawać.. ale Duch Święty jest ponad to ten "upadek" wlasnie jest wbrew pozorom bezpieczny, Duch Święty nie pozwoli Ci się uderzyc, to moze wyglada strasznie z boku, jak ktos tak bezwladnie upada, ale wlasnie w tym rzecz, ze ta osoba nic sobie nie zrobi, upada w taki sposob, że nic nie boli, w porownaniu do zwyklego omdlenia.. To trudne do zrozumienia, ale doswiadczylam tego, choc tez predzej nie moglam tego pojac  _________________ Nigdy nie pozwól aby strach wyeliminował Cię z dalszej gry, kto wytrwa do końca ten będzie ZBAWIONY |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agnieszka Sepleni

Dołączył: 13 Sty 2010 Posty: 86 Skąd: lubelskie
|
Wysłany: Pią Lis 12, 2010 21:33 Temat postu: |
|
|
Pewni słynni egzorcyści opowiadają tak w Kościele, że podczas Mszy Św. uzdrawiającej i uwalniającej pewien człowiek upadł i tak mocno sobie rozbił głowę, ze aż rozciął skórę. Wtedy Oni pytali Pana Boga: Panie czy tak miało wyglądać uzdrowienie?
Po krótkim czasie dowiedzieli się, że człowiek który upadł i rozbił głowę, właśnie dzięki temu dowiedział się że ma guza w głowie, bo gdyby nie to doświadczenie to by o tym nic nie wiedział i jego życie by się w krótkim czasie zakończyło.
Ja nie miałam upadku podczas Mszy, ale z tego co piszecie to bardzo miłe znieczulenie A Ci co się boją to naprawdę strach ma wielkie oczy, ale jak pójdziecie to wrócicie umocnieni i pokrzepieni ja np, polecam każdemu kto ma tylko taką możliwość, wiara czyni cuda  _________________ niech się dzieje wola nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krzysztof Sepleni

Dołączył: 06 Kwi 2010 Posty: 98
|
Wysłany: Pon Lis 15, 2010 23:15 Temat postu: |
|
|
Bóg wie lepiej co dla nas dobre
i krzywdy nam nie zrobi szatan tak , ale nie Bóg
trzeba sie nauczyć mu ufać _________________ antubis12 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wiosenka Milczek

Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 24 Skąd: okolice Wrocławia
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 21:47 Temat postu: |
|
|
Duch Święty przychodzi tak jak On sam chce
Ja często bywam na Mszach Św. o uzdrowienie, ale jeszcze nigdy nie doświadczyłam spoczynku w Duchu Św., czy też innych fizycznych objawów. Ale wiem, że ludzie czują różne rzeczy. Mnie osobiście Pan Bóg uzdrawia raczej przynosząc pokój serca, spokój... Myślę, że warto korzystać z takich modlitw, gdzie ludzie są obdarzeni różnymi charyzmatami
Z tego co zaobserwowałam wielu ludzi podchodzi do tego wszystkiego bardzo emocjonalnie. Myślę, że ważne jest żeby nie nastawiać się na żadne wielkie doznania podczas modlitw o uzdrowienie, czy uwolnienie. Księża u mnie we wspólnocie często też podkreślają, że Pan Bóg może uzdrawiać także podczas 'normalnej' Mszy, kiedy przyjmujemy Jego Ciało  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Angel Mruczy

Dołączył: 28 Sty 2010 Posty: 162 Skąd: diecezja kaliska
|
Wysłany: Sro Lis 17, 2010 17:44 Temat postu: |
|
|
to prawda, Bog moze uzdrowic nawet podczas modlitwy wspolnoty, podczas spaceru, wszedzie. On jest ponad to wszystko i wiara wlasnie opiera sie na tym, by byc ponad to wszystko by nie zatrzymywac sie tylko na mszach "ukierunkowanych", ale rowniez na tych pozornie zwyklych. Ważne by nie zapominac o samej Istocie - o Bogu. Charyzmaty, owszem, sa potrzebne, ale i bez nich mozna żyć pełnią życia i wiary
Chwala Panu, że przychodzi każdego dnia i objawia nam swoją obecność, chciażby poprzez spotkanie z drugim człowiekiem ON ma moc  _________________ Nigdy nie pozwól aby strach wyeliminował Cię z dalszej gry, kto wytrwa do końca ten będzie ZBAWIONY |
|
| Powrót do góry |
|
 |
beras77 Niemowa

Dołączył: 10 Mar 2011 Posty: 4
|
Wysłany: Czw Mar 10, 2011 19:55 Temat postu: |
|
|
widzę, że tutaj cisza
Wszystkich z Bydgoszczy i okolic zapraszam w poniedziałek do Klarysek na 18.30
no i w ost niedzielę marca do Gniezna ... masz u Franciszkanów .. o 18... gdzie gra "5 pieczęć"
przeżycie gwarantowane  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JózefK Gaworzy

Dołączył: 31 Maj 2011 Posty: 34
|
Wysłany: Wto Maj 31, 2011 15:26 Temat postu: |
|
|
| Angel napisał: | to ze ludzie leca do tylu, do przodu, na boki, roznie.. to cos pieknego, cudowne przezycie.. i wcale nie musza byc nalozone rece by sie tak stalo  |
Skąd się wzięła moda na tego typu przeżycia? Skąd pewność, że to działanie Ducha Świętego a nie złego?Hinduscy szamani i zaklinacze węzy też zadziwiają różnymi znakami.
Powstaną bowiem fałszywi chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie i cuda, tak aby w błąd byli wprowadzeni (jeśli to być może) nawet i wybrani. Otom wam przepowiedział.
(Słowa Pana naszego Jezusa Chrystusa, Mt. XXIV, 24). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ks.Marek Balwas Ojciec Założyciel

Dołączył: 11 Sty 2009 Posty: 426 Skąd: Ciechocinek
|
Wysłany: Wto Maj 31, 2011 18:38 Temat postu: |
|
|
| Po owocach ich poznacie. Jeśli więc ludzie będą szukali tylko sensacji na mszy świętej, jeśli tam będą chodzili by mieć przeżycia gwarantowane...to nie będzie to dla tych ludzi dzieło Boże. Tak oni to mogę robić dla Boga ale owoce tego będą mizerne jeśli będą w ogóle. Jeśli jednak msza z modlitwą o uzdrowienie, odprawiana przez kapłana charyzmatyka, który nie jest w konflikcie z Kościołem katolickim, ma możliwość odprawiania takiej mszy bo to nie ten kapłan uzdrawia jakby co tylko Jezus przez jego modlitwę i służbę. Odnośnie spoczynku już się wypowiadałem, trzeba być ostrożnym i nie szukać sensacji a z pokorą podchodzić do wszystkich darów, bo tylko pycha może nas zgubić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dorota32 Mruczy

Dołączył: 08 Mar 2011 Posty: 151
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2011 21:50 Temat postu: |
|
|
nigdy nie byłam na Mszy ŚW. z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie. słyszałam o tym od koleżanki która miała okazje uczestniczyc w takiej Mszy. nie dawno oglądałam fragmenty w internecie i zauwazyłam że przed tz spoczynkiem w Duchu Św. ksiądz namaszcza ludzi. nie chce byc niedowiarkiem i nikogo obrazic, ale czy czasami ta substancja(nie wiem jak ja nazwac) nie posiada sama w sobie jakiegos składniku, co powoduje chwilowe omdlenia? _________________ Ciemności potrzeba przeżywać z Bogiem, aby mogły one zaowocować światłością. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JózefK Gaworzy

Dołączył: 31 Maj 2011 Posty: 34
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2011 10:24 Temat postu: |
|
|
| dorota32 napisał: | | nigdy nie byłam na Mszy ŚW. z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie. słyszałam o tym od koleżanki która miała okazje uczestniczyc w takiej Mszy. nie dawno oglądałam fragmenty w internecie i zauwazyłam że przed tz spoczynkiem w Duchu Św. ksiądz namaszcza ludzi. nie chce byc niedowiarkiem i nikogo obrazic, ale czy czasami ta substancja(nie wiem jak ja nazwac) nie posiada sama w sobie jakiegos składniku, co powoduje chwilowe omdlenia? |
Charyzmatyczny ruch pochodzi od protestantów i ścisłe z nimi współpracuje.Jak wiemy twórcami protestantyzmu byli zwyczajni heretycy, więc katolicy do tych rewelacji powinni podchodzić bardzo ostrożnie. Co o tym mówi nieomylna nauka KK?
,,Nie wprzęgajcie się w jarzmo z niewiernymi. Cóż bowiem za uczestnictwo sprawiedliwości z nieprawością? Albo co za łączność światła z ciemnością? Lub co za ugoda Chrystusa z Belialem? Albo co za udział wiernego z niewiernymi? I co za zgoda Kościoła Bożego z bałwanami?
(Św. Paweł Apostoł, 2 Kor. VI, 14-16)."
I. Wyklinamy wszystkich odstępców od wiary chrześcijańskiej i wszystkich heretyków razem i każdego z osobna, jakiegokolwiek są imienia i do jakiejkolwiek sekty należą, i tych, co im wiarę dawają, co ich u siebie przyjmują, co ich popierają i ogółem wszystkich, co ich biorą w obronę.
(Papież Pius IX, Konstytucja Apostolicae Sedis z dnia 12 października 1869).
Nauk wierze przeciwnych, zwłaszcza, jeśli przez Kościół potępione zostały, nie tylko nie wolno wiernym bronić jako rzeczywistych zdobyczy wiedzy, ale owszem obowiązani są ściśle mieć je za błędy pod złudnym pozorem prawdy ukryte.
(Sobór Watykański (1870), Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej, Rozdz. 4).
Można się zaprzeć wiary wprost i niewprost. Wprost zapiera się człowiek wiary, gdy się bez ogródki wypiera wiary słowami; niewprost zaś zapiera jej się, gdy pełni takie uczynki, które albo ze swej natury albo ze zwyczaju są wyrazem fałszywej religii np. klękanie przed bałwanem, udział w religijnych obrzędach heretyków (communio in sacris cum haereticis vel infidelibus) itp.
(Bp Konrad Martin, Katolicka nauka obyczajów, Wyznanie wiary – professio fidei). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2011 10:24 Temat postu: |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|